Przedszkole jest jednostką podległą Gminy Nieporęt (http://www.nieporet.pl)
Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy
Optymistyczne Przedszkole

Motto przedszkola:

"Dziecko chce być dobre. Jeśli nie umie - naucz,

jeśli nie wie - wytłumacz, jeśli nie może - pomóż.

Jeśli przy największym wysiłku dozna porażek,

należy tak pobłażać, jak pobłażliwie godzimy się z własnymi wadami (...)" Janusz Korczak


Zabawa 3 - latków

ZABAWA 3-LATKÓW



„Moje dziecko nie bawi się z innymi dziećmi” martwi się rodzic trzylatka. Gdy dziecko
idzie do przedszkola, ta sprawa jeszcze bardziej niepokoi. A nie powinna! Dziecko trzyletnie
bardzo chce się bawić z innymi dziećmi. Interesuje się, co robią inni, podchodzi,
obserwuje. Ale w tym wieku dzieci nie potrafią jeszcze współpracować. Mówi się, że
trzylatek bawi się sam, obok innego malucha lub w to samo co kolega czy koleżanka.
I to jest normalne.
Pójście do przedszkola stwarza nową szansę. Kiedy czwórka dzieci przy stoliku rysuje, to
jest to nowy wymiar, bo trzeba negocjować, kto pierwszy użyje złotej kredki, można razem
się śmiać i mówić wszystkim, co się dzieje na naszej kartce – słowem zaczyna się życie
towarzyskie, mimo że każdy jest skupiony bardziej na sobie. I to jest coś zupełnie innego
niż wtedy, gdy dziecko siedzi samo przy stoliku w swoim pokoju i ma wszystkie kredki dostępne tylko dla siebie.

Wszelkie zabawy grupowe dzieci w tym wieku są inicjowane przez dorosłego. To pani
w przedszkolu zadba, by maluch chwycił rączki kolegi i tym sposobem znalazł się w „kółku
graniastym”. Zaczyna się czas zabaw z prostą regułą np. dorosły daje znak, że trzeba
się zatrzymać. Czasami dzieci (szczególnie, gdy wcześniej rzadko przebywały w większych
skupiskach) potrzebują oswojenia się z obecnością tylu innych osób. I z tym, że w tłoku
ktoś kogoś dotyka, potrąca, zagradza drogę.

Ulubione zabawy

Potrzeba ruchu trzylatka jest bardzo duża i to wyznacza też rodzaje zabaw. Dzieci lubią
zabawy ruchowe. Uczą się kopać i rzucać piłkę, biegają, skaczą.
Chętnie konstruują – gdy mają klocki, budują wieżę. Na placu zabaw powstają babki z piasku.
Gdy w zasięgu ręki są liście i kamyki, to one stają się budulcem konstrukcji.
Maluchy podpatrują życie codzienne i je naśladują, bawiąc się w zabawy tematyczne
np. mieszają składniki ciasta, wożą lalę – dziecko w wózku.
W zabawach plastycznych – rysowaniu, malowaniu, lepieniu czy wycinaniu – bardziej chodzi
o poznanie i eksperymentowanie z materiałem niż o efekt działania. Fajnie jest pomazać
farbami arkusz papieru. Temat ulega zmianie w trakcie tworzenia. „To będzie pies”
mówi maluch, by po chwili zdecydować „to jest samochód!”

Co każdy rodzic o zabawie wiedzieć powinien?

Zanim rozpocznie się zabawa na całego warto się do niej przygotować. Zadbać o przyjazne
miejsce. Czyli takie, w którym dziecku nic nie grozi. I takie, w którym podczas eksperymentów z plasteliną nic nie zagrozi naszemu nowemu dywanowi. Ta sama zasada dotyczy ubrania dziecka. Najlepiej, by było wygodne i odporne na zaplamienia czyli takie, którego nie jest szkoda. Nieustanne pilnowanie, by maluch zbytnio się nie ubrudził odbiera radość z zabawy i dziecku, i rodzicowi.
Zabawa ma także swój koniec. Niestety, często dla dziecka to zła wiadomość, dlatego warto
wcześniej zapowiedzieć zakończenie. „Masz jeszcze czas na ostatni rajd wokół stołu”
– maluch uczy się, że po takiej zapowiedzi ma jeszcze trochę czasu. Nikt nie lubi, by mu
przerywać w trakcie najlepszej zabawy.

Warto uczyć też malucha, że po zabawie trzeba posprzątać zabawki. Gdy będziemy konsekwentnie trzymać się tej reguły, dziecko będzie naturalnie ją uznawało. Oczywiście to bardzo trudne, żeby samemu pozbierać porozrzucane po całym pokoju klocki. Ilość pracy może zniechęcić najwytrwalszego przedszkolaka. Dlatego powiedzenie „pomogę ci zebrać zabawki” lub „zacznij zbierać do pudła z tej strony, a ja będę zbierać z drugiej i spotkamy się na „środku” może zachęcić do porządków. Dorosły wtedy nie wyręcza dziecka, ale mu pomaga.

Dziecko, szczególnie na początku swej „kariery” przedszkolaka potrzebuje po zajęciach
bliskiego kontaktu z mamą i tatą w domu. Pozwala mu to odreagować i odpocząć. Gdy się
bawimy nie rozmawiajmy przy okazji przez telefon, nie ogarniajmy pokoju. Dziecko, widząc
nasze zaangażowanie we wspólne działanie dostaje informację, że jest ważne, a wymyślona
przez niego zabawa jest atrakcyjna. To lepsze od jakiejkolwiek pochwały.
Nie zawsze więcej znaczy lepiej. Tak jest z zabawkami. Nie należy przesadzać z ich liczbą.
Aby dziecko rozwinęło twórcze myślenie nie może mieć samych „jednoznacznych” zabawek.
Warto – nawet tymi „dookreślonymi” – bawić się na różne sposoby, „mieszać” gotowe
zabawki ze stworzonymi samodzielnie.
Gdy dziecko bawi się z innymi dziećmi, a rodzic mu towarzyszy, zazwyczaj maluch przeżywa
dylemat „być z mamą i tatą czy kolegami”. Bo chciałoby się obu rzeczy naraz. Dorosły
może chwilę pobawić się razem, a potem przypatrywać z odległości. Policzyć do 10 zanim
wtrąci się w sprzeczkę dzieci (by dać im szansę na dogadanie się), ale też włączyć się na
tyle wcześnie, aby dalsza zabawa była możliwa.

• Zabawa to naturalna aktywność małego dziecka.
• Trzylatek bawi się najczęściej sam, obok innego dziecka lub w to samo, co kolega.
• Bawiąc się z dzieckiem dorosły ma niepowtarzalną okazję poznać jego świat, to co
lubi, ale także dowiedzieć się, czym maluszek się martwi w domu i przedszkolu.


mgr Anna Mańk

Na podstawie „Tropiciele. Trzylatek. Poradnik dla rodziców”


Statystyka strony

Strona oglądana: 1441 razy.

Rejestr zmian

Wytworzył:Ania Mańk, data: 21.10.2014 r., godz. 16.20
Wprowadził:Ewa Koc, data: 21.10.2014 r., godz. 18.49
Ostatnia aktualizacja:Ewa Koc, data: 21.10.2014 r., godz. 18.53
Rejestr zmian:
CzasAdministratorOpis zmiany
21.10.2014 r., godz. 18.53Ewa KocEdycja strony
21.10.2014 r., godz. 18.52Ewa KocEdycja strony
21.10.2014 r., godz. 18.49Ewa KocDodanie strony

Copyright

© 2010 Gminne Przedszkole w Nieporęcie
Zawartość merytoryczna: Ewa Koc, e-mail: sekretariat@gpn.nieporet.pl
Projekt: INFOSTRONY - ADAM PODEMSKI, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl
Serwis uruchomiono 1 marca 2010 r.